Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afery. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 września 2013

Inspiracja, kopia, a może nic z tych rzeczy?

Długo się zabierałem za ten post i ciężko stwierdzić, od czego powinienem zacząć. Do tej pory nie mogę się z tego otrząsnąć. Czas jednak w końcu zacząć, bo na pewno jesteście głodni TAKICH NOWINEK!

Wędrówka po blogach pozwoliła mi dostrzec sprawę, jaka na pewno wstrząśnie całym szabloniarskim światem. Czy kojarzycie bloga Fabryka Szablonów? Pewnie, że nie. Blog działa od marca, więc oczywistą sprawą jest to, że nie jest tak znany jak Szablonownica. Czy kiedykolwiek Szablonownicy zagrozi? Rzeczą zupełnie normalną w blogowym światku jest to, że blogi z długim stażem zawsze będą wyprzedzały te
nowe, chociażby ilością szablonów czy liczbą obserwatorów. Jednak Anusia, autorka Szablonownicy, stwierdziła inaczej. Dlaczego poczuła zagrożenie? Sprawa stara jak świat, bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o szabloniki. Nikt nie mówi, że powinno się na coś takiego godzić, dać się wykorzystywać innym. Co jednak, jeśli tak naprawdę nic skopiowane nie zostało? I tu jest problem. W dzisiejszym poście przedstawimy Wam cały tok myślenia Anusi. Wypowiedzi są cytowane stąd (link podajemy dla zainteresowanych, którzy po lekturze tegoż postu będą mieli ochotę na więcej).

A wszystko zaczęło się od jednego, zwykłego komentarza:
"Hej, piszę do Was z niezbyt przyjemnymi sprawami. Żeby nie było to nie tylko moja opinia, ale też innych dziewczyn. Zacznę może od tych szablonów: http://imageshack.us/a/img23/2310/ipoj.png http://imageshack.us/a/img266/584/sduz.png To trochę nie ładnie. Piszesz, że chciałaś spróbować czegoś, czego nigdzie nie ma, a patrz http://www.szablonownica.blogspot.com/2013/09/981-983-my-soul-is-broken.html 5 dni wcześniej coś takiego było. Widzicie jakieś podobieństwa bo ja sporo i nie tylko ja. I naprawdę nie uwierzę w to, że wpadałaś na to akurat 5 dni po mnie. 
Zarzuty poważne, po prostu nie dało się tym nie zainteresować. Pierwsza sprawa, jaka boli Anusię, to skopiowanie jej szablonów. O które konkretnie chodzi? Zobaczcie sami.



To właśnie w tych szablonach rzekomo jest coś, co 5 dni wcześniej pojawiło się na Szablonownicy (post oczywiście Anusi) w tych szablonach:



W tym właśnie momencie od patrzenia na to boli mnie głowa. Ogłaszam więc KONKURS! Kto dopatrzy się elementów, o których mówiła Anusia, dostanie cały karton słodyczy. Naprawdę nie wiem, o jakich elementach mowa. Czytajmy dalej. Może w końcu dowiemy się, o co Anusi chodzi.
"Ok, ale ale nie sądzisz, że to dziwne, że akurat wpadłaś na taki sam pomysł co ja? W dodatku jeszcze ta całująca się para, tło pod posty pod nagłówkiem. Nie uważasz, że to już nie jest przypadek a celowość? W dodatku 5 dni po mnie. Chyba, że mamy identyczne pomysły, w co nie wierzę bo nie ma dwóch osób, które mają takie same pomysły."
I tu jest pies pogrzebany! Anusia jest zła, że ktoś zrobił szablon z zakochanymi i umieścił tło pod posty pod nagłówkiem. Według Anusi szablon został skopiowany, bo pojawiło się na nim zbyt dużo elementów wspólnych.
"To więcej niż dziwne, takich przypadków nie ma. Rozumiem jakiś jeden element, ale zdjęcie całującej się pary, styl, a potem jeszcze to tło pod posty zachodzące pod nagłówek. To za dużo, tak się nie zdarzy aby dwie osoby wymyśliły to tak samo, jedna po drugiej, przykro mi, ale ja to nie wierzę i jestem pewna, że wiele osób też w to nie uwierzy."
Przeanalizujmy to. Całująca się para, tło pod posty, ale... Styl? Jaki styl został skopiowany? :O Wystarczy, przejdźmy do kolejnych zarzutów stawianych Fabryce, mianowicie szablon główny.
"Kolejna sprawa to Wasz główny, motyw z liśćmi, hasło, gadżety w jednej kolumnie, w dodatku mają takie samo ułożenie jak u nas, nie licząc tego, że macie najpierw staże i informacje. Nagłówek w którym tak samo wykorzystałaś liście. Uważam, że to nie ładnie z Waszej strony robić coś takiego, jeśli się inspirujecie to napiszcie o tym, a nie jeszcze piszesz, że chciałaś spróbować czegoś nowego, czego jeszcze nie było, kiedy kilka dni temu było. Nie sądzę aby to był przypadek.Nie wiem, jak to rozwiążecie, ale tak zostać nie może."
Dalej czytamy:
"Główny, wykorzystanie liści w ten sam sposób na nagłówku, w tle, które też jest nieruchome. W dodatku, nagle hasło im się zmieniło na też z pasją, potem do tego żaróweczki, które i u mnie są, kolumna po prawej, która u nas jest po lewej, też jest przymocowana do boku, tylko, że jest ruchoma. Nie ja jedna to widzę i nie ja to zauważyłam."

Anusia wprowadza ogólny zakaz łączenia żaróweczek (których od groma jest wszędzie, tak jak zegarków) z jesiennymi liśćmi. Zastosowanie tych elementów razem to pomysł należący do Szablonownicy i wygląda na to, że nie liczy się to, że te szablony tak naprawdę nie mają ze sobą nic wspólnego ani to, że nie dla każdego Szablonownica musi być Bogiem, wyznacznikiem trendów i mody. Przejdźmy do kolejnych, jakże profesjonalnych wypowiedzi Anusi.
"Ale możemy zapytać większej ilości osób, czy uważają to za czysty przypadek bo ja już mam kilka, które w to nie wierzą. Za dużo elementów jest takich samych."
Nie ma to jak postraszyć początkującą szabloniarnię licznym gronem fanów, którzy opowiedzą się po stronie swojej idolki. Brawo, Anusiu! Zadziałało, bo Arcanum z Fabryki przyznała się do czegoś, czego nie zrobiła. 
I teraz w komentarzach następuje coś niezwykłego i ekscytującego. Wkracza White Robe, autorka Graficznego Spisu. W końcu nie każdy przechodzi obok absurdów obojętnie, prawda? 
"Motyw liści - czyli oskarżysz każdego, kto wykorzystuje ten motyw w szablonie, bo Ty go wymyśliłaś? Dla mnie śmiesznym jest oskarżanie kogoś, bo ma taki sam motyw - zauważ, że mimo wszystko wykorzystanie go jest inne, podobny kod CSS - bądźmy szczerzy nie masz monopolu na te kody.Jakie żaróweczki? Chodzi Ci o gwiazdki? Och, były tu już - tak mi przykro. ;) (...) Ja nie widzę żadnych podobieństw między szablonami w poście, szablonem głównym. Nie wiem, może macie inny wzrok, ale ja mając zdrowe oczy wiem co widzę i nie wmówisz mi, że są identyczne."
Wyrażenie swojej opinii, własnego zdania przez White Robe, wywołało kolejne odpowiedzi Anusi i reszty załogi Szablonownicy. W końcu co ona może wiedzieć? Jakie może mieć pojęcie o szablonach? Przecież nie prowadzi szabloniarni! Poza tym, w jakiej blogosferze ona żyje? Nie wie, że Szablonownica jest dla NAS wszystkim? Wszyscy się na niej wzorujemy, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Oto odpowiedzi.

Rosemond (z załogi Szablonownicy) :
"White Robe, nie należysz do żadnej szabloniarni, więc póki co nie musisz przedstawiać swojej wersji wydarzeń."
"Po co ty tutaj dyskutujesz -.- ? Nie o twoich blogach mowa. Ile razy mamy jeszcze pisać?"
Anusia:
"White Robe, sprawę z Arcanum rozwiązałam więc Twoje komentarze są zbędne. Przyznała się, że się inspirowała, a Ty ciągle mówisz, ze nie.Skończ to bo ja nie będę się z Tobą wykłócać bo sprawa nie dotyczy Ciebie."
Jak widać, Anusia nie tylko ma monopol na jesienne liście i żarówki. Jako właścicielka Największej Szabloniarni W Dziejach Ludzkości, będącej wyznacznikiem wszystkich trendów dla mniej znaczących blogów, może też decydować o tym, kto powinien się wypowiadać, a kto nie. Zaraz, zaraz... Jeśli nie chcą, by inni się trącali... O tym wspomniała White Robe:
"Tylko chodzi mi o to, że skoro masz sprawę nie do jednej a do dwóch osób, a nie chcesz aby robiła się gównoburza, to nie lepiej było napisać e-mail?"
Czyż nie byłoby wtedy prościej? Chyba, że chodziło o podkreślenie władzy Szablonownicy w Graficznym Świecie. W końcu inne szabloniarnie muszą wiedzieć, gdzie jest ich miejsce. Anusia tłumaczy to tak:
"White Robe, a skąd ja mogłam wiedzieć, że nagle osoby postronne się wtrącą z wielkimi pretensjami. Ja tylko zwróciłam uwagę, nie moja wina, ze niektórzy źle to zrozumieli." 
Zmiana strategii czy zwykłe udawanie? Od początku było wiadomo, że ludzie będą się wypowiadać, wręcz od momentu, gdy poszedł komentarz zamiast wiadomości e-mail. Nasuwa mi się pytanie: czy jest tu ktoś, kto to dobrze zrozumiał? Czy w ogóle da się to dobrze zrozumieć, czyli tak, by pokazać, że Anusia wcale nie jest tą złą? A może najzwyczajniej w świecie, teraz, w tym momencie, prawda wyszła na jaw i ktoś tu faktycznie jest tym złym? W każdym razie nalot szabloniarek z Szablonownicy na Fabrykę nie jest zwyczajnym upomnieniem i kiedy Puchacz zwraca im na to uwagę, Anusia odpowiada: 
"(...) jeśli coś jest tylko trochę podobne to o nic nie robię szumu bo to jest taka pierwsza sytuacja więc nie rób ze mnie wielkiej skandalistki bo przez 3 lata prowadzenia bloga nie wywołałam ani jeden afery. Twoje oskarżenia w tym momencie są absurdalne. "
Postanowiliśmy to sprawdzić, gdyż bardzo ciekawie to zabrzmiało. 3 lata prowadzenia bloga bez żadnej afery i nagle tak nieprofesjonalne zachowanie? Coś tu nie gra. Nawet Anusi, posiadaczki Wielkiej Szablonownicy, musiało się już kiedyś przydarzyć coś podobnego. Nie ukrywam, szukałem długo i bezskutecznie. W końcu wpadł mi do głowy genialny pomysł - wyszukiwarka Google! Pokażę Wam, co znalazłem, bo jest się czym cieszyć C:


Na obrazkach zaznaczyłem, co mnie zaintrygowało. Otwierając link z pierwszego screenu, trafiłem na blog zburzyc-mury. Spotkałem tam poglądy nie z tego świata. Jedyne, co było godne uwagi, to załączone do postu obrazki. Porównanie kodów dwóch szablonów. W obliczu tego, jak Anusia oskarża Fabrykę o skopiowanie pomysłu na jesienne liście warto było drążyć temat, bo przerobienie czyjegoś szablonu to już grubsza sprawa. Problem polegał na tym, że kompletnie nie było wiadomo, o jaki szablonik chodzi, a przecież opis każdej gównoburzy powinien zawierać solidne ilustracje. Z drugiego wyszukiwania przeniosło mnie na Impressole, bloga Anusi. Link obok przeniesie Was od razu do posta, w którym są same smaczne komentarze. Wiele trzeba było ich przeczytać, aby w końcu natrafić na konkrety.
"Nie sądzicie, że przeginacie? Wcześniej chociaż wzorowałyście się delikatnie, za to obecny główny jest po prostu perfidnie zgapiony.http://img593.imageshack.us/img593/3082/brokenrecord1.png"
Wiadomo już, z jakiego szablonu Anusia zaczerpnęła co nieco, ale wciąż nie wiedziałem, gdzie tak naprawdę zostały umieszczone. To byłaby najtrudniejsza część zadania, gdyby nie fakt, że to, co znaleźć chciałem, znalazłem praktycznie na stronie głównej, w najświeższej notce:D Chciałem sobie porównać oba szablony wizualnie, gdyż to właśnie na tej podstawie Anusia stwierdza, że pomysły na Fabryce zostały od niej zaczerpnięte i żąda umieszczenia informacji o tym, że się nią inspirowano. W tym celu założyłem sobie nawet specjalnego blogusia, na którym zamontowałem wykonany teoretycznie przez nią szablon. Na potrzeby tej notki wykonałem nawet screena.
Gdzie tu logika? Gdzie jest Prezydent? Dlaczego nikt nic z tym nie zrobi? Gdzie informacja, że ten szablon był inspirowany? Przecież należy taką informację umieszczać. Zdaniem Anusi, te dwa szablony nie mają żadnych podobieństw, za to te na początku tego postu już mają i to tak straszne, że musiała interweniować cała załoga Szablonownicy, "z ryjem", jak to określiła Fabryka Szablonów.

Czy znane Szabloniarnie zawsze będą górą? Czy Fabryka naprawdę musiała przyznawać się do czegoś, czego nie zrobiła? Czy sprawiedliwym jest, by ktoś, kto się inspiruje cudzymi pracami i się tego wypiera, nakazywał innym umieszczania informacji o inspiracji, nawet, jeśli takowej w ogóle nie było? Gdzie jest więcej elementów wspólnych - w pierwszych pięciu szablonach czy w ostatnich dwóch z tego postu? Czy jest prawdopodobne, że cała afera jest skutkiem tego, iż tak naprawdę Anusia ostatnio prawie nie dodaje nic nowego i odczuła słabnące zainteresowanie sobą i swoimi blogami?

Czekamy na Wasze opinie. Przypominamy, że wciąż możecie nas informować o kolejnych absurdach graficznego świata w TEJ zakładce bądź wysyłając e-mail: glos.blogosfery@gmail.com
Na koniec pragnę dodać, że nie będziemy pisać tego bloga, by kogoś obrażać. Będziemy mówić o tym, o czym się mówić powinno. To jest właściwe miejsce, gdzie KAŻDY może wyrazić swoje zdanie na KAŻDY temat. Posty mogą przedstawiać nasz punkt widzenia. Nie wymagajcie od nas suchych, obiektywnych w stu procentach notek, gdyż chcemy w nich zwracać uwagę na rzucające się nam w oczy absurdy. My przedstawiamy sytuację i wyrażamy swoją opinię, a Wy wyrażacie swoją. Od tego w końcu są komentarze:) Liczymy się z tym, że wiele osób nas zacznie obrażać. Nie boimy się tego. Piszemy prawdę, a w przypadku dzisiejszego postu prawda jest taka, że mniej znana szabloniarnia została ukarana tylko dlatego, że... Jest mniej znana.

Na koniec nieco ode mnie do Fabryki Szablonów. Uważam, że przeprosiny w najnowszym poście nie były konieczne. Nowe szabloniarnie nie powinny bać się konfrontacji z tymi znanymi. Nie dajcie się zamieść pod dywan C: To tyle, jeśli chodzi o ciepłe słowa od Kaktusa. Mam nadzieję, że zdanie chłopaka też ma dla Was znaczenie, choć może w szabloniarskim świecie nie jesteście do tego przyzwyczajone C: